poniedziałek, 31 stycznia 2011

filmik gotowy - ładowanie

No więc filmik jest gotowy. Wyszedł świetnie. Lepiej jak można sobie wyobrazić. Oczywiście zrobił mi go mój brat - zmontował. Wyszedł super - można się moment ami popłakać z tej miłości do dzieci i zwierząt! No mam nadzieję, że dzięki niemu więcej ofert się posypie z USA!!

środa, 19 stycznia 2011

popędzamy z filmikiem

ten weekend to konieczność! muszę się zabrać za niego!


przysłali mi takiego "ponaglającego" maila, twierdząc, że jest obowiązkowy, i że większość rodzin patrzy tylko na te dziewczyny co mają filmik... hehe, czyli jednak nieobowiązkowy...

później i tak myślę, że z tydzień Mikuuuuś będzie montował... chyba, że całkiem się nie znam i zrobi to od ręki. ?? nooo i teraz znowu mam problem co do muzyki, ale właśnie wpadłam na pomysł tracka z Harrego albo jakiejś bajki... jakieś magiczne klimaty... ??

wiem, że nikt nie zagląda, ((tylko Ci, co nie mają co robić i chcą poprawić sobie humor)) aleee apel wniesiony... ? :P

odkrycie

nie wiedziałam, że Internet jest tak przepełniony ludźmi, którzy z nudów czytają cudze blogi ... no napaskudzą komuś po to, żeby się lepiej poczuć... no... psychologia.

niedziela, 16 stycznia 2011

homo - NIE!!!!

no więc dzisiaj oznajmiłam mamie na luzie, że zmieniłam w deklaracji, że nie mam nic przeciwko rodzinom homoseksualnym... a ona takie oczy zrobiła i się piekliła. nie miałam pojęcia, że moja mama jest taka konserwatywna i taka niedoinformowana. ma takie wyobrażenie o tym straszne, chociaż nigdy się tym nie interesowała ani nie spotkała! no wstyd mi za nią, że jest taka ... konserwatywna. myślałam, że ma szacunek do innych niż ona! no po prostu wstyd mi. stwierdziła, że oni mnie zmuszą do bycia homo i że dzieci są nienormalne wtedy, bo co to za rodzina.... ?? no haaaaalooooo. przecież ona nawet nigdy o tym, nic nie czytała to po prostu jej wyobrażenie nie oparte na niczym, noooo może na wypowiedziach Kościoła....

więc musiałam zmienić znowu, bo z kasy na wyjazd byłyby nici. i nic nie zrobie, bo jest taka zawzięta... no przy wyjeździe powiem jej, że i tak na pewno spotkam jakiś gejów albo lesbijki i że nie uniknie tego..... noooo proszę!

jakby co ja jestem hetero i nie chce tego zmieniać, po prostu nie mam nic przeciwko.

piątek, 14 stycznia 2011

studniówka part 3

więc jeszcze

przygotować wszystko do ubioru i malunku,
pojechać do fryzjera,
nie zapomnieć niczego,
pomalować się najlepiej jak się da!!

Boże, daj mi talent choć na 5 minut!

wycieczka po temperówkę do kredek do oczu

pojechałam do drogerii krajeńskiej po temperówkę, niestety nie było, więc kupiłam jakąś gównianą, ale innych nie było za 3zł. Potem pojechałam do kiosku, ażeby sprawdzić czy oni a oby nie maja temperówki. W domu zauważyłam, że nie mam kredi, wróciłam się - leżała na parkingu przy kiosku... złamana... :(

Pojechałam do drogerii krajeńskiej po drugą - ok!! :):)
Moja ulica - koleiny ze śniegu, samochód sąsiada po prawej stronie ulicy, zakręcam, żeby pojechać po lewej i go ominąć... cooooool samochód mi się oobraca, a za mną jakiś koleś, wyszedł, pcha - nic!!
Poszedł po łopatę, której jednak nie miał, kolejka na 3 samochody z jednej i z drugiej, sąsiedzi gadający - ok 20 osób, przyszło 10 !!! i mnie wypychali!! no jaka siara!! i to jeszcze Madej Kacper - moj sąsiad, który nawet mi nie mówi cześć!! fuck!!

studniówka part 2

kupiłam czarny lakier, okropny jest - nowy, a ciągnie się jakby miał 3 lata...
kupiłam bazę,
wykąpałam się,
wyczyściłam i pomalowałam wszystkie palce,
 sukienka mi się nadal podoba --- :):):):)
pończochy są dobre,
dziurki w naszyjniku prawie nie widać, chociaż jest na pierwszym planie,
alkohol z Madzią i driny z domu :)
nooo i chyba zabiorę torbę i torebkę, żeby się nią móc nacieszyć - torebką, bo jest słodka,
ogoliłam się,
sukienka jest trochę źle zszyta - ramiączka nie idealnie idą drogą ramiączek od stanika, ale to minimalnie,

sukienka na prawde mi się podoba...

szkoda, że mam tak grube nogi...

będą mnie boleć nogi, biorę moje nie wykorzystane tenisówki z lumpa za 5zł.. :):)

czwartek, 13 stycznia 2011

zapomniałam dodać, że kocham Killersów!!

studniówka

kupić czarny lakier,
kupić bazę,
wykąpać się,
wyczyścić i obciąg palce u nóg,
pomalować paznokcie na dole i górze,
iść do fryzjera,
teraz najgorsze - pomalować oczy!!
ubrać sukienkę,
ubrać buty
ubrać pończochy,
ubrać to czerwone na nogę ?? :P
ubrać kolczyki i naszyjnik
zapakować torebkę, ale chyba nie wyjdzie i trzeba będzie wziąć torbę, bo jeszcze trzeba,
kupić alkohol...

o czym zapomniałam??
ogolić się
wymyślić coś zamiast bolerka..., bo nie mam co założyć

mam nadzieję, że sukienkę dobrze zszyli, bo nie mierzyłąm, pończochy są dobre i że niczego nie zapomnę!!

wtorek, 11 stycznia 2011

piosenka życia, matura, jest ok

Jeszcze nigdy nie miałam tak, żeby słuchać jednej i tej samej piosenki przez tak długi okres, wyłączając okres Tokio Hotel. Słucham Sam's Town codziennie cały czas i nie nudzi mi się! podniecam się jego głosem, całą atmosferą piosenki, kocham ten występ!

Poza tym jestem hardcorem, bo 89% z maturki z angielskiego podstawowego! więc jest ok! mam nadzieję, że nie spocznę na laurach!

Poza tym niemiecki przed chwilą... nooo niestety był prosty, co oznacza, że w maju czeka mnie porażka! noooo... czemu akurat to? nie mogli dać angielskiego łątwego teraz, a pozniej trudnego?? noooo fuck!
a zgadnijcie jaki temat na niemieckim???? "Wyjazd do Niemiec jako opiekunka do dzieci staje się bardz popularne wśród młodych ludzi. Podaj argumenty za i przeciw i wyraź swoją opinię! " No świetnie! szkoda tylko, że teraz taki temat, a nie w maju!

ale jest Sam's Town jest nadzieja!

+ głupkowate foto na dzisiaj:P

poniedziałek, 10 stycznia 2011

rozmowy wkurzające

Piszą do mnie ciągle z NYC! a ja chcę Kalifornię. jakaś babka napisała, co ma męża soldier!! nooo ale nich poczeka do jutra, bo jestem za bardzo rozchwytywana i nie mam czasu!

dreaming californication

3 w 1

dostałam od innej kobiety identyczny list jak od poprzedniej. Czylki są jedną osobą, poza tym dostałam kolejny, od jakiejs nowej, tez z Nowego Jorku, wiec może ona też jest z nimi! HA ale szczyt! napisałam, żeby się zdecydowała jak się nazywa! głupie Hamerykanki

video #1 brave!! I AM

video 
Noooo więc jestem odważna... moje pierwsze video...

niedziela, 9 stycznia 2011

P. doctor i CA!!!!!!!! haaa

Pani Doctor ze szpitala odpisała i mam ją przekonać, że będę robić tę pracę dobrze dla jej satysfakcji.... no nie wiem, moze to jakis zwrot angielski, ale brzmi jaaaaaakby nienormalna była.... poza tym wkurzyła mnie, bo jej czarno na białym napisałam, że chcę jechać z agencją a ona o zarobkach, i vizie i przepustce już! no niech czyta i może odpowiada jakoś na to co napisałam, a nie tak jakby tego nie było!!

Ale dobra wiadomość, dzisiaj na greataupair dodałam pewną rodzinę z kaliforni, a ona mi odpisała, że oni nie mogą, ale mają pewnych znajomych.... niedaleko!! hurrra. w ogole napisali, ze sa pod wrazeniem mojej dojrzałości i << driving>>.... nie wiem, czemu driving, bo nic tam nie pisałam o tym... no ale? jakkolwiek dobrze się zapowiada to z CA.... mam nadzieję, że im dobrze odpisałam, ostatnio mam takie zahamowania i niepewność czy dobrze komuś odpisuje i w ogóle, czy nie jestem za miła, albo za konkretna, albo za mało konkretna, albo za mało piszę i w ogole nie wiem co pisać!!

a ta babka, co jej napisałam, że się pomyliłam już nie odpisała... ?

Pani doctor

Napisała do mnie Pani doctor z NYC... niestety nie LA...

piątek, 7 stycznia 2011

temperatura

a temperaturę mam teraz znowu za niską, bo 35,9 .... nie wiem co mi jest ? dziwne

odwołać

I muszę chyba odwołać to, co napisałam tamtej babce!!! napiszę chyba, że to nie było do niej, choć i tak wątpię, że będzie chciała przez biuro mnie wziąść... achh.... dobrze, że to Internet, bo siara.

Kocham the Killers.......
 Zobaczcie ten mistrzowski teledysk. Prawie jak film!!!! No kocham ich!!!! aaaaaaaaaaaa płakać można na nim!

czwartek, 6 stycznia 2011

wcale nie jestem zdecydowana

i znowu nie wiem, gdzie mam jechać do CA czy NYC? czy może jeszcze gdzie indziej. w NY jest wiecej atrakcji kulturalnych ale w CA jest ciepło i blisko do Montyego Robertsa.....

oferta Nowy Jork

dostałam ofertę z Nowego Jorku, 5 godzin dziennie, samochód, 550$ tygodniowo.... odpisałam, że dziękuję... po co mam się rozpisywać skoro jestem już przekonana o tym, że chcę jechać do CA....

cały czas mam gorączkę i się pocę.... aaaaa

środa, 5 stycznia 2011

chorobowo

Jestem dzisiaj bardzo chora, choć teraz czuję się już prawie dobrze! Gorączka 38,8 nie jest przyjemna!!


Poza tym muszę tutaj podopisoywać moje cele do spełnienia:
- w ogóle nie wiem jak mogłam o tym zapomnieć - muszę odwiedzić Montyego Robertsa! największy człowiek w świecie koni tak blisko!! aaaaaaaa
- polecieć na Hawaje\
- nie wiem czy już pisałam (tak wiem szaleje za Kevinem) muszę zobaczyć ten sklep z zabawkami w NYC, gdzie był i kupić turkawki albo coś!

wtorek, 4 stycznia 2011

odczepili się

Rodzina ukraińska w końcu zeszła z mojego profilu!!

Poza tym w szkole dzisiaj oglądaliśmy na religii "Kwiat pustyni". Na prawdę bardzo polecam. Ja się po prostu czułam winna, że żyję w takim świecie!! fuck!

Poza tym. Chcę rodzinę z CA!!!!

sobota, 1 stycznia 2011

prawdziwe oblicze Cultural Care

właśnie sobie oglądałam mój profil i zamiast mieć zmienioną datę na 6 czerwca tak jak kiedyś mi ta przedstawicielka czy ktoś tam napisali, że dane zostały zmienione to data jest 27 czerwca!!

Chodzi o to, że na samym początku kiedy pisałam całą aplikację data wyjazdu sama mi przeskakiwała na właśnie 27 czerwca!! zmieniałam i zapisywałam kilka razy, po czym zapomniałam o tym. kiedy przysłali mi list do domu, pełno kartek i w ogóle, zobaczyłam, że "wybrałam" datę 27 czerwca, więc napisałam do tej koordynatorki czy kogoś, żeby mi zmienili, na co ona, że ok ok,  i, że zmieniła te dane. Ja nie sprawdzałam wcale tego... i dopiero dzisiaj zauważyłam.
W sumie teraz to wyszło na dobre, ale wcale nie musiało się tak stać, a ja bym nie wiedziała o tym .... aaaaaaa

Więc na przyszłość,,,,,,,,!!!  przyszłe operki sprawdzajcie wszystko!!

miejsca, któree muszę zobaczy


Żeby nie zapomnieć, co powinnam zobaczyć lub gdzie pojechać, muszę wszystko sobie pozapisywać... i uwiecznić moje marzenia choć tutaj. Będę dodawać te miejsca jeżeli takie wymyślę lub cokolwiek...

Na pierwszym miejscu oczywiście - Dom Kevina McCalister'a w Chcago na bulwarze Lincolna...
Koncert na Broadwayu
Jakieś fajne miasto w Kanadzie, żeby zobaczyć jak tam oni żyją.
Oczywiście World Choir Games w Cincinnati
Koncerty jakie tylko się da

Jak na razie to wszystko co przychodzi mi do głowy...

na urozmaicenie trochę fotek

wczorajsze   

to byli najsympatyczniejsi ludzie jakich poznałam, oczywiście na olimpiadzie


jeszcze raz, ale razem z Agnieszką i Julią (Ukrainką)

W dzień rozdawania medali wszyscy robili sobie zdjęcia i śpiewali


aaa fajne były...

problem

Jest kolejny problem. Niby prosty, a jednak. Bo... wielka niespodzianka się okazała. W Cincinnati od 4-14 lipca 2012 będzie World Choir Games, olimpiada choralna międzynarodowa, na której byłam z moim chórem w Graz... To jest świetna sprawa i muszę tam być. To jest normalnie nieprawdopodobne, że właśnie wtedy kiedy będę w USA ten konkurs właśnie tam się odbędzie!!

A ja jadę jakoś 6 czerwca, więc nawet po wzięciu sobie dodatkowego miesiąca nie dam rady tam być. Są różne opcje:
-mogę wyjechać w połowie czerwca, wtedy czasu mi starczy, albo
-przedłużyć program o 9 bądź 112 miesięcy, bo 6 miesięcy nic mi nie da.!!

A nie wiem, czy będę chciała tam zostać drugi rok... czy nie i wyjechać później, a wtedy oddale swój wyjazd o ileś dni... co mnie smuci... choć to tylko kilka dni... aaaach

jakkolwiek muszę tam być i będę musiałą coś zmienić!! muszę. zobaczyć znowu ludzi, którzy tworzą coś pięknego... może zobacze tych z Tajwanu chybaaa.... co ich filmik zamieściłam na youtube i mi bardzo dziękowali za to, a może zrobię sobie zdjęcie z Kearsney collee School z RPA!!! i poczuje znowu międzynarodową życzliwość  i pokój jaki się tam tworzy.!!! i gospel, gospel, gospel!!!

nie z Tajwanu, a z Singapuru!! nieźli!




możenie jest to muzyka odprężająca ale na prawe robi wrażenie. i to co śpiewają jest nieopisanie trudne, szczególnie te okropne wciskające się w uszy "piski" sopranów, są takie "ohydne" jakby ktoś wiercił w uchu ale to jest niebywale trudne, żeby takie coś zaspiewać czysto a im się udało!!

no i kochany Kearsney CollegeSchool


możnasię w nich zakochać!!