niedziela, 20 lutego 2011

przyszłość - brak obaw o życie

Nie umiem pisać tu, na tym blogu, tak jak piszę gdzie indziej, bo nie wiem, jak to odbierają obcy i mam świadomość, że nie znając mnie wszystkie wpisy są nudne i niczego ciekawego nie wnoszą, jednak, aby po przyjeździe i na przyszłość, było więcej szczęścliwych wpisów, napiszę o swoich dzisiejszych przemyśleniach...

Moja przyszłość: Rok lub dwa w Stanach, z tego co czytam na blogach rok upływa tak szybko, że w ogóle się go nie odczuwa, więc mam świadomość, że też będę chciała zostać, chyba, że nie będzie wszystko w środku w porządku... w międzyczasie kursy, chyba językowe: angielski, niemiecki, lub rosyjski... :), poźniej rosyjski, o ile rekrutacja dopisze, to myślę, że dostanę się na ten uniwersytet i do tego miasta Polski, o ktorym najbardziej marzę... poźniej... , a raczej w międzyczasie wyjazdy wakacyjne jako au pair do Niemiec, !!!Francji!!! i Włoch i może jeszcze jakiegoś ciepłego kraju, albo do skandynawiii ??? Życie będzie się składało z poznawania języków, podróżowania i exploring life, w takim momencie nawet zadania na matmę, których nie zrobiłam nie są straszne...

Tak poza tym to uwielbiam i miłuję naszą nauczycielkę od matmy. To jest prawdziwy nauczyciel z powołania, widać, że kocha uczyć, zakłada kawiarenki, tłumaczy, nigdy się nie wyśmiewa i ma wielki szacunek do każdego. Za szacunek!

Zapomniałam dodać, że czekam na tego jedynego, który jest największym marzeniem, i najważniejszym do szczęścia...

czwartek, 17 lutego 2011

odpisali po raz drugi

Nie wspominałam wcześniej, ale napisałam do CC na Feedback jeszcze raz. Spytałam się, czy z moim profilem jest wszystko ok i denerwuje się tym, że wciąż nie mam rodziny. Odpisali mi, że nie mam się denerwować i na pewno znajdą mi rodzinę, ale na poczcie nie znajduję wiadomości: "You have a match!", so, zastanawiam się już bardzo poważnie nad zmianą agencji. Jeśli ktoś to czyta i ma jakieś wspomnienia z tym biurem, lub może mi coś poradzić to proszę Was o pomoc.

środa, 9 lutego 2011

odpisali

Odpisali, że to jest zależne od applicant, czyli chyba od rodziny, znaczy od profilu rodziny i nie wiedzą kiedy znajdą właściwy match, ale wciąż pracują. noooo jaaaasne!! w dupę!

wtorek, 8 lutego 2011

upomnienie!!

napisałam im na feedback. nie wiem, czy to dobre miejsce, i czy dotrze w jakieś miejsce, które się tym zajmie. Czekam do marca, jeżeli nie ruszą tyłków to przenoszę się do Prowork!!

sobota, 5 lutego 2011