sobota, 30 kwietnia 2011

ja

No więc, jak to ja, nie udało mi się zrobić tego jak planowałam, a dokumenty zostaną zweryfikowane przez GAWO dopiero po świętach, bo w piątek nie zdążyłam!
brawa!

czwartek, 28 kwietnia 2011

boję się komplikacji w APC, bo nie wiem czy czytaliście, ale dziewczyna jedna czeka 20 dni na sprawdzenie aplikacji, więc... nie wytrzymuje już z tym! jeszcze ta presja rodziny...

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

wielkanocny post po Wielkim Poście

Hej. Jak tam minęły Wam święta. Wiem, że niektórym bardzo operkowo, bo znalazły rodzinę, a niektórym mniej fajnie, bo z rodziną się nie ułożyło...
A ja przeżyłam święta, prawie bez Internetu i prawie bez książek ;) i oczywiście bez operowania
A więc fotorelacja:
A tak w ogóle, to adamantwanderer zainspirowała mnie do robienia zdjęć jedzeniu! Aparatem kuzyna... :(
Mój śliczny, słodki piesek

ciastaaa

ja

zabaweczki

słodki bałaganik

Pinokio

moje wegetariańskie danie

troszkę z deseru

zdjęcie mojego kuzyna

te też - jest super

Toruniek ;)

sałata - a właściwie jakieś liście ziołowe... ?

wtorek, 19 kwietnia 2011

pytanie

Mam do Was pytanie. Jak myślicie, czy zrobić nowy filmik? Bo mój jest raczej taki zimowy, oni mogą pomyśleć, że jestem jakaś słaba, skoro od zimy nie znalazłam żadnej rodziny, chociaż przecież wyjechać chcę po maturze... Jak myślicie? Co zrobić?
Jakby co, dodaje mój filmik:

niedziela, 17 kwietnia 2011

wspomnienia w piosence

Jedna z najpiękniejszych piosenek w moim życiu - chyba najpiękniejsza. Niezaprzeczalnie kojarzy mi się z Au Pair oraz San Fransisco - bo, kiedy czytałam zaległe posty adamantwanderer, wszystkie były właśnie stamtąd - kojarzą mi się zdjęcia San Fransisco i piękno tego miasta.
Nie wiem, to jest najpiękniejsze co usłyszałam kiedykolwiek, drżę jak to oglądam...
Tak ta piosenka jest dla mnie o San Fransisco!

czwartek, 14 kwietnia 2011

przygoda z Gawo rozpoczęta nieodwracalnie

Właśnie wpłaciłam pierwszą zaliczkę do Gawo. Mam nadzieję, że wszystko się potoczy tak jak należy. Teraz tylko zlikwidować konto w CC ;)

środa, 13 kwietnia 2011

o Cultural Care

Jak wcześniej przeczuwałam i pisałam tu o tym CC się nie sprawdza! Od zeszłego piątku, czyli od 1 kwietnia, (dzisiaj mija 12 dzień!!), nie miałam żadnego matchu, co jest wręcz niemożliwe, żeby nie znaleźli dla mnie odpowiadającej rodziny. Nawet już do nich nie pisze w tej sprawie, a pisałam już dwa razy - mam się uzbroić w cierpliwość, cha cha.! Czekam teraz tylko na to, żeby podpisać umowę z Gawo, tym samym, zapłacić im zaliczkę i skończyć z CC formalnie!
Mam nadzieję, że w Au Pair Care znajdą mi świetną rodzinkę!
To tyle.
Pa!

postanowienia kwietniowe

Nie wiem, czy wiecie, internetowi znajomi, ale moje postanowienia noworoczne były prawdziwe i trzymam się tego, choć czasem jem słodycze wtedy, kiedy nie powinnam, ale to bardzo rzadko! Teraz niestety, nie wiem czemu, ale spowodowane to jest z moim wnętrzem, które karze mi konsumować. Nie jem słodyczy, ale za dużo. Postanawiam, że kiedy nie będzie padało, a na następny dzień nie będzie czegoś bardzo ważnego w szkole to wybieram się na szybki! spacer do lasu. A jak się skończy szkoła to dojdą jeszcze konie. Takie mi się myśli nasuwają przy czytaniu The Makedown, czyli Anna w Nowym Jorku. To nie jest książka o odchudzaniu, ale duża jej część tego tematu dotyka. A tak w ogóle, to dawno nie czytałam książek, a już w ogóle książki, którą czytam nawet w przerwie między wyłożeniem ryżu, a usmażeniem warzyw!
Całuski

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

GAWO rozpoczęte.

No więc zaczynam moją przygodę z GAWO. Właśnie do niej dzwoniłam i jest dobrze. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie ok.
Wiem, że trochę to powiedziała, bo jakkolwiek, jestem ich klientką, ale powiedziała, że jestem idealną kandydatką - ze względu na opiekę nad Mają, od jej 3 miesięca życia.

sobota, 9 kwietnia 2011

kończę z CC

Oficjalnie informuję o tym, że w poniedziałek dzwonie do GAWO i załatwiam wszystkie formalności. Jednak pierwsze wrażenie jest najlepsze. CC się opier****. Postanowiłam więc się przenieść. Mam nadzieję, że tu mi się uda.
BTW to nie mam matchu od zeszłego piątku czyli tydzień i jeden dzień. Suuuuper!

środa, 6 kwietnia 2011

sama smutna spotęgowana stresem

Nie odpukałam moich szczęśliwych przyszłych wspomnieć, więc stały się nieprawdą.
To, co dzieje się w to jakieś piekło kompletne.
Nie wiem, rodzą się takie afery i jest niemiło. Jestem zła trochę na siebie, że dałam się tak łatwo nabrać, coś jak Pinokio, pamiętacie, był pochłonięty i zauroczony kolorowymi światełkami, ale wrobiono go. A później była kiszka. Mam nadzieję, że odnajdę mojego Dżepetta.
Koniec roku szkolnego i wyrastają trujące grzyby.
Nie chce całe życie żałować ostatniego szkolnego miesiąca.

Mam depresję więc utożsamiam się z tym:

sobota, 2 kwietnia 2011

odpisała

Jednak odpisała. Bardzo się z tego cieszę, chociaż nie myślę tak jak ona, np. że się nie rozumieliśmy nawzajem.

Nie wiem, czy napisała to tak, żeby było, czy tak, jak myśli naprawdę, ale napisała, że było miło rozmawiać, jestem mądra, słodka? i coś tam, i moje pytania były świetne?.

To, co zadecydowało to to, że jej córka ma prawie 10 lat, a ja nie miałam w tym doświadczenia, no i że się nie rozumiałyśmy do końca. Chociaż ja myślę inaczej.


No cóż, jestem oczywiście nie do końca zadowolona, ale jest lepiej.

Poza tym, to było doświadczenie i już wiem, jakich błędów nie popełnić.

Myślę o przeniesieniu się do GAWO bądź Proworku, ponieważ cena jaką tam bym zapłaciła jest kolosalnie mniejsza. A mam małe kłopoty. Tylko wtedy, z CC rezygnuję.

Zmieniłam zdanie na temat CC, że nic nie robią, bo teraz mam matche co chwila.

piątek, 1 kwietnia 2011

po matchu

Nie odpisali ale nie ma ich już na profilu. Zniknęli. I to oznacza, że wyszłam beznadziejnie w tym ciemnym kącie. A do tego dzisiaj jest piątek, więc do poniedziałku muszę się uzbroić.

Mam doła. Boję się, że nikt mnie nie będzie chciał. Skoro nawet nie napisali dziękuję, ani nic. Tylko sobie zniknęli, chyba, że odstraszyło ich moje pytanie o wolną sobotę.

Radźcie.

Ale dziękuję Insuli, która mnie wspiera. Aby było ciekawiej dodam fajową piosenkę:

I kilka fotek, aby było ciekawiej: