środa, 25 maja 2011

rozrywka

Oglądajcie! : ciekawy filmik  mojego brata i Ełgieniusza Tomka... ;)

APC match #3 - koniec

Na mój eMail rodzina weterynaryjna odpisała. Rezygnują ze mnie, choć jestem świetną kandydatką, bla bla bla, bo już wybrali inną AuPair... :( smutno...

APC match #2 - pewny koniec

Rodzina Indiańsko-Amerykańska właśnie odpisała. Zrobiła to w taki sam sposób jak poprzednio i choć odpowiedzi były dość satysfakcjonujące to wrażenie całościowe było słabe... Poza tym nie zadali mi ani jednego pytania, jedynie napisała, abym zadała więcej pytań, jeżeli chcę, nawet nie chciała umówić się na skype... ? Napisałam im maila pożegnalnego, że czuję, że nie jesteśmy perfect matchem, i życzyłam powodzenia. Może zrobiłam źle, a może dobrze, ale kolejnym minusem byłby gotowanie, za którym nie przepadam, więc mam nadzieje był to dobry krok.

A właśnie odpisała mi na pożegnalnego maila, życząc powodzenia w poszukiwaniach (kończąc wykrzyknikiem)... ?

wtorek, 24 maja 2011

APC match #3 - first step - letter

Postanowiłam napisać do dobrze propagującej rodzinki ze stanu NY. Napisałam, że bardzo podobał mi się ich AuPairLetter i myślę, że ich dzieci są cudowne, wpsomniałam oczywiście o zwierzakach i moim wegetarianizmie. Mam nadzieję, że odpiszą i okażą się świetną rodzinką! :)

Odpisałam również na maila Pani z Indiańsko-Amerykańskiej rodziny. Dziwne było to, że nie zadała sama żadnych pytań... No zobaczę... ;)

Poza tym dziękuję za pierwszy nie nudny dzień maturalnych wakacji! Angie+Gosia! :)

A oto moja ukochana piosenka od niedzieli :P

APC match #2 - koniec, chociaż jednak nie!

Więc Pani z Indiańsko-Amerykańskiej rodziny odpisała mi. I wskoczyła znowu na mój room, tym samym zniknęłam z profilu :P
Odpisała mi... Moje wrażenie jest ciut lepsze, choć nie do końca mam jakieś dobre przeczucia co do tej rodziny... Odpisała na moje pytania w ten sposób: Wkleiła cały mój tekst, a za każdym pytaniem robiła nawiasy, w których na nie odpowiadała... :/  jakoś mi to się nie podoba...
Niby praca super: samochód, weekendy wolne, rodzine mogę zapraszać, curfew w weekdays do 11pm, rodzine mogę zaprosić, znajomych nie, chyba, że mi pozwolą!! :P
A na pytanie o dzieciach napisała bardzo krótko, wypisując po prostu, to co lubią robić? :/ , a np. charakter? ...
Odpiszę jej oczywiście, może to tylko złe moje odczucia... ?
I chzba odważę się napisać jako pierwsza maila do rodziny weterynaryjnej :P ...
Pozdrowienia

niedziela, 22 maja 2011

APC match #3

Kolejny match pojawił się! Jestem przeszczęśliwa, bo choć nie napisali do mnie jeszcze Hości to podoba mi się ich "AuPair Letter", bo takie cos napisali.
Dzieci w ilości dwóch, jeden chłopiec 7 lat i dziewczynka 10 lat. Host Mama jest weterynarzem, a Host Dad jest naukowcem. Lokalizacja - 30 min od NYC. :) To, że Hostka jest weterynarzem jest dla mnie świetne, bo od dziecka chciałam nim zostać i uwielbiam zwierzęta ;D W domu mają psa, 2 koty, ryby i coś takiego:
Co mi się bardzo podoba. ;)
Poza tym w liście piszą przejrzyście, wydaje się szczerze i mam wrażenie, że są kochającymi rodzicami, normalnymi ludźmi, bardzo otwartymi i super. ;) Piszą otwarcie, że pracy jest dużo, ale przecież po to jadę. Mam nadzieję o wolne weekendy i samochód.
To ciau!
A oto dzisiejsze sweet focie przed laptopem :P

APC match #2 - koniec

Napisała do mnie jedną wiadomość, ja do niej też, napisała, że zadzwoni, ale nie zadzwoniła. Dzisiaj zniknęli z profilu. Zbieram się w cierpliwość i czekam na kolejne matche. Nic innego mi nie pozostało jak bycie cierpliwym... Chyba powinnam zacząć jogę ćwiczyć, żeby trochę się odstresować od wszystkiego.

czwartek, 19 maja 2011

APC match #2 - the first eMail, część dalsza

Na jej mail odpisałam bardzo wyczerpująco i zadałam wiele pytań, jednak zaznaczyłam, że może być lepiej po prostu pogadać przez telefon i odpowiedzieć na nie taką drogą, więc Host Mom się chyba zgodziła, bo napisała, że będą dzwonić jutro lub pojutrze...
Ciekawie będzie ... ?? :P

APC match #2 - the first eMail

Host Mom napisała. Okazuje się, że są oni drugim pokoleniem Amerykano-Indian, więc nieźle ciekawi.
Co smutne to to, że nie można do domu wchodzić w butach tych, w których chodzi się na zewnątrz. Chcą, żebym codziennie gotowała wegetariańskie obiady... - nie wiem o jakim stopniu trudności, poza tym już nie pamiętam.
Ale wydaje się być poważna i surowa, podkreślała, każde very, i pogrubiała coś co jej się wydawało ważne...
Coś jak rodzina idealna, ale napisałam jej maila idealnej AuPair, ciekawe co odpisze, czy po prostu od razu zadzwoni...
Imiona dzieci też są chyba jakieś indiańskie, nie chcę jednak podawać...
Acha, co miłe, to to, że będę mieć ich 3 samochód i pół dnia wolnego, bo wszystkie dzieci do szkoły chodzą, ale pewnie pracować będę do samego wieczora. no i plusem oczywiście jest to, że to wegetarianie. :) i chyba mają basen ... ? ;P ale to akurat mało ważne

APC match #2

Kolejny match w skrzynce pocztowej dodał mi otuchy.
Rodzina jest NJ, godzinę od NYC. Poza tym również trójka dzieci 8 7 4 lata, co ciekawe są wegetarianami. Napisali, że miałabym pracować 45 godzin tygodniowo, więc nie wiem czy chodzi im o AuPair czy o nianie na pełny etat. Zobaczymy. Na razie żadnej wiadomości od nich nie dostałam.
Host Mom ma jakieś azjatyckie korzenie chyba. No nie wiem, nie chciałabym ich oceniać jedynie po ich profilu, bo to często jest mylące. Zaczekam na jakiegoś maila lub telefon.

środa, 18 maja 2011

matura no. 10 - the last

Ostatnia matura, wydawało się, że będzie tą najsmutniejszą, ale chyba okazała się najweselszą. Bo niespodziewany całkowicie wynik 70% z angielskiego ustnego rozszerzonego...
Rozj***** system, nie ma co...
Tym bardziej, że nie przygotowywałam się na nią, bo ona do niczego raczej mi się nie przyda, ale satysfakcja jest ;)

Tymczasem, będę czekać na matche...

Dziękuję Wam za wsparcie, mam nadzieję, że trafi się jeszcze jakaś kochana rodzinka...

APC match VA - koniec

Oficjalnie ze mnie zrezygnowali.
Dzięki temu dzisiaj chyba się zabiję!

wtorek, 17 maja 2011

matura no. 8 i 9

Nie pisałam o mojej maturze z geografii, ale myślę, że dobrze mi poszła.
Dziś niemiecki ustny podstawowy - 90% ;)
Bez uczenia się kiedykolwiek...
Fajosko
Teraz czekam na dalsze wiadomości i postanowienia od Pani Hostki... Bardzo się boję.
Najgorsze jest to, że mogę jedynie czekać, zrobić nic nie mogę...

niedziela, 15 maja 2011

APC match VA - list od niemieckiej au pair

Tak więc. Niemiecka au pair odpisała mi. Z jej listu wynika, że spędziła świetny rok z tą rodziną. Rodzicom zależy na dobrym wychowaniu i zachowaniu ich dzieci, każdego dnia pytają jej się, jak minął dzień i w razie problemów od razu rozmawiają z dziećmi. To czego najbardziej się obawiałam zostało rozwiane - czyli niegrzeczne dzieci, w liczbie 3! Ojj, no nie wiem, co jeszcze ważnego.
Wszystko wydaje się być piękne :) Chociaż to pranie to trochę psuje... ale pranie dam radę robić :)

APC match #1 - mail

No więc, nie przeszkadza jej to, że nie miałam doświadczenia z dziećmi na basenie i stwierdziła, że dam sobie z nimi tam radę ;)
Podała maila do Niemki i wręcz nalega, żebym z nią pogadała i zobaczyło wszytsko z jej punktu widzenia.... :)
Twierdzi, że napisze dziś lub w poniedziałek, po rozmowie z inną aupair, ale myśli, że bardzo dobrze pasuję do ich rodziny :)
So great!!

APC match #1 - druga rozmowa

Cześć czytelnicy bloga, wbrew sondzie z boku, wychodzi na to, że prawdopodobnie nie zawitam do Nowego Jorku na stałe, choć to mnie wcale nie smuci...
Rozmawiałam z Panią Hostką po raz drugi. I było bardzo fajnie. Jestem pod wielkim wrażeniem jej osoby, jej podejścia do dzieci, jej otwartości, powiedziała do mnie sweetheart :) :P
Dzieci przewijały się przez rozmowę i to chyba najbardziej ich stosunek do niej o odwrotnie najbardziej świadczy jakim jest człowiekiem - dzieci przytulały się do niej i w ogóle.... Pokazała mi hulajnogę, żebym wiedziała, że to scooter, no bo nie wiedziałam :P, myślałam, że to skuter, co było dziwne, że dziewczynka lubi jeździć na SKUTERZE :P
Spytałam się jej mam nadzieję, o wszystkie najważniejsze rzeczy.
Najgorsze pytanie od niej było o to, czy kiedyś byłam na basenie z dziećmi, więc zgodnie z prawdą, powiedziałam, że nie, chciałam powiedzieć dalej ale zbrakło mi słów, więc na szczęście wpadła na pomysł, żebym jej to napisała na maila... ;) co już zrobiłam.
Poza tym pokazała mi swojego psa, a ja jej mojego :P...
Widać było, że niczego nie udawała i była taka po prostu.
Poza tym pytała się tak samo jak Insuli się pytali, o to, czy mam chłopaka lub dziewczynę:P. Bo miała kiedyś Niemkę, która miała, i bardzo to przeżywała u niej, i jeździła go odwiedzać... do Niemiec....
Powiedziała, że musi jeszcze sprawdzić jedną kandydatkę i pogadać z nią na skypie, ale bardzo jest mną zainteresowana. Powiedziała mi, że napisze do mnie jutro lub w poniedziałek rano...
Och, ach...

piątek, 13 maja 2011

APC match #1 ciąg dalszy

Postaram się napisać jak najładniej potrafię, choć wciąż targają mną emocje.

Pani Hostka napisała, że zadzwoni o 15, więc czekałam na nią cierpliwie, skakałam po domu i uśmiechałam się maksymalnie, żeby wyprodukować trochę więcej endorfin. Po chwili zadzwonił skypowy telefon, jednak Pani Hostka mnie nie słyszała... po około pół godzinie, w ciągu której dzwoniła co chwilę, było to stresujące, bo chyba nie widziała wiadomości pisemnych na skypie, a jak mogłam jej wytłumaczyć, żeby poczekała, jednak na końcu, powiedziała, że napisze mi maila, którego też jej wczasie tej rabacji na komputer wysłałam, więc pokazałam jej kciukiem OK. ;) Po niedługim czasie z pomocą Angie udało się naprawić mały błąd.
Pani Hostka powiedziała o swoich dzieciach, pracy, potem spytała się mnie o to, dlaczego chcę wyjechać. Potem bez moich pytań mówiła o tym co dla mnie najważniejsze, czyli mój rozkład pracy, obowiązki - nie muszę sprzątać, a gotować tylko czasem, powiedziała o czasie wolnym - wszystkie wieczory i weekendy. Poza tym zawsze będę mieć samochód. A kontakt do aupairki swojej mi wyśle, bo wie, że nie wszystko się wie, czy, no wiecie o co chodzi, z jej ust i warto, abym z nią pogadała :)
Poza tym dzieci wszystkie chodzą do szkołoy, nie pamiętam jak to wygląda godzinowo, ale powinna mi dziś odpisać, mam im pomagać w zadaniach, sprawdzać, czy wszystko mają ok.
Poza tym mówiła, że mają siberian husky i że ma 9 lat, więc to jest jej najstarsze dziecko - jak myślicie? Ja miałam akurat takie pytanie na maturze z polskiego, czy zwierzęta mają jakiś wpływ, odróżniają ludzi jakimiś cechami charakteru, którzy mają z nimi kontakt. No, więc jak dla mnie, Pani Hostka musi być kochająca i ciepła, skoro tak się wyraziła o psie...
Spytam się Niemki o curfew, jakie są dzieci, samochód i weekendy oraz jak ją traktowali.
Poza tym macie jakieś ważne pytania do przeszłej operki??

czwartek, 12 maja 2011

godziny na profilu

Co do godzin na profilu, właśnie zauważyłam, że zostały zmienione... na powiedzmy przybliżoną ilość godzin opieki :P

APC match #1

Rodzina z VA, Stafford, trójka dzieci - 5,7,8. Więc wiek super! Hostka napisała mi, że jest bardzo zainteresowana rozmową ze mną, ponieważ widziała mój filmik i aplikacje. Poza tym nie wiem co z weekendami, bo napisali, że są off, oprócz dni kiedy hostka jest w pracy, albo host jest poza domem. Więc nie wiem. Poza tym samochód, też nie wiem, czy będzie do dyspozycji.
Do tego 30 minut od DC.
Z chęcią z nimi pogadam, jednak wolałabym match z okolic NYC...
Zobacze, tymczasem, zamiast na geografię będę przygotowywać się do rozmowy.
Such a great news today!

matura no. 5-7

Angielski podstawowy ustny - słodkie 95%
Niemiecki rozszerzony pisemny na pewno powyżej 50%
Polski ustny - śmiechowe 75%

Jutro geografia, a po niej luzik, bo tylko ustny niemiecki podstawowy i angielski rozszerzony ustny, ale one się nie liczą nigdzie więc to tylko takie tam egzaminy...

Poza tym nikt się nie odzywa, 10 tys. godzin wciąż egzystuje.

Do końca maja daję sobie czas, potem będę szukać rodziny w Szwajcarii, Austrii albo Niemczech :/

Orientuje się ktoś z Was ile wynosi ta opłata na studia na UW? I czy można wziąć na pierwszym roku rok dziekański? Bo nie wiem, gdzie to jest napisane...

poniedziałek, 9 maja 2011

matura no. 4

Jutro matura ustna z angielskiego, poziom podstawowy.
I moja maturalna piosenka:

moja piosnka II - dla Katarzyny

Jak łatwo można się zawieść, ten tylko się do wie kto Cię poznał,
trudno dowieść przyczyn Twojej złości, lecz można ją olać,
Jak dobrze się czuje ten, kto ujrzał Twoje puste wnętrze
Oto kara Twoja i potępienie - byś została tam gdzie jesteś
I nigdy więcej blogów cudzych nie oglądała

Z pozdrowieniami dla Katarzyny
:*

niedziela, 8 maja 2011

proces: MATCHING part 2

Żadnego matchu jak na razie, a może to być spowodowane tym, że napisali mi na profilu, że przepracowanych godzin mam ponad 10 tys... Rodziny mogą się kapnąć, że to trochę naciągane i dlatego ani widu ani słychu...
Czasami jestem pozytywnej myśli, a czasami oblatuje mnie strach.
Poza tym przygotowania do matur: dzisiaj - nauczona mniej więcej polskiego ustnego i prawie cały arkusz rozszerzonego niemieckiego... uuufff, nie było nawet tak źle, choć pisanie tej długiej formy na jutro, a zasób niemieckich słów, a raczej umiejętności gramatyczne kiepskawe trochu, jednak dam radę :P...
Poza tym dwa podstawowe ustne, których się nie boję, jednak 18 najgorszy egzamin z rozszerzonego ustnego angielskiego - będzie masakra. Na szczęście nie stanowi on o zdaniu matury i żadko kiedy jest brany pod uwagę na studiach! Będzie git. Po drodze jeszcze rozszerzona geografia, będzie ciężko.
Jutro wolne, więc dobre myśli mam w głowie ;)
I słucham mojej urodzinowej płytki Sali Samobójców... kochane to jest :)
i jedna z piosenek :

sobota, 7 maja 2011

piątek, 6 maja 2011

matura no. 3

Matura z angielskiego była super prosta. Liczę na 100 %!! niestety przede mną rozszerzona, ale jakoś patrzę na to pozytywnie ;)

środa, 4 maja 2011

AuPairCare

no więc, w niezgodzie z moim stanem umysłu mój profil jest teraz REVIEW BY AUPAIRCARE!! czyli poszło bardzo szybko. teraz jeszcze tylko oni sobie sprawdzą i już, a no i filmik...

matura no. 1

Matura z polskiego była i już po! Odpowiedzi, które są w necie nie są dokładne... a więc też połowa moich odpowiedzi jest pod znakiem zapytania - czy dobrze czy źle, wiem tylko, że na 13 pytań, 5 mam dobrze!... :( Poza tym pracę z wierszy pisałam szybko i niechlujnie, więc kompozycja może być słaba, a w klucz też nie wiem, czy dobrze trafiłam... nie rozumiałam "trupa" Adama Mickiewicza, napisałam moje dwie wymyślone wersje całkiem osobno... nie wiem, jak napisałam tą pracę... nie ma klucza, chciałabym dostać dobre procenty z polaka, ale zobaczymy - chciałabym tak z 70% mieć, ale może być nawet 40%...
Poza tym jestem negatywnie nastawiona do au pair, bo nic nie idzie... miało być już w piątek, a oni w Hameryce dopiero moje dokumenty będą sprawdzać... nie chcę iść na studia już! chcę jeszcze za rok napisać maturę z angielskiego jeszcze raz!
no to pa
napiszcie co myślicie!

wtorek, 3 maja 2011

MATURA

Wszystkim maturzystom i mi życzę jak najlepszego napisania matury.

Nie martwcie się, wszystko będzie dobrze!

poniedziałek, 2 maja 2011

au pair room - początek

No więc  odwiedziłam już mój niepełny au pair room,wysłałam, mam nadzieję,  że wszystkie dokumenty  i czekam na dalszą  część mojej przygody ;)