poniedziałek, 25 lipca 2011

emerytura!

Halo! Pamiętacie moje pytanie o to, czy powinnam się do jakiegoś urzędu. Otóż, moja mama, wiecie, jak to mama, zamartwiała się o ubezpieczenie, które mam w Polsce i poszła pytać się do ZUSu... dowiedziała się, że jeżeli wypełnię druk, oni wyślą mi coś, co mam dać mojemu pracodawcy, który powinien zgłosić mnie do urzędu w Szwajcarii, a potem, nie wiem, co dalej, ale jak będę w trakcie załatwiania tego, to Wam napiszę :PChodzi o to, że ten rok, który tam przepracuje, może liczyć mi się już do emerytury! ha :)
Jeżeli wiecie więcej coś na ten temat, to napiszcie.
Jeżeli to się sprawdzi, to byłoby super, pracować później już rok krócej, może... ;)
Buziaki
prezenty dla Moritza

prezenty dla Hostów ;P

niedziela, 24 lipca 2011

przed wyjazdem jeszcze powrót

Wracam do Was... Właśnie rozmawiałam z moją Host Family, do której wybieram się za 4 dni!! Masakra! Rozmawiałam razem z mamą, która chciała poznać moich przyszłych ?przyjaciół? ... Jestem bardzo zadowolona z rozmowy i z tego, że mama ich zna i też czuje, tak jak ja. :) Są miłymi, kochającymi się ludźmi. Mama została zaproszona do nich razem z bratem, więc w ferie, mam nadzieję, odwiedzi swoją córkę w pięknej krainie alpejskiej. !!
Jutro zaczynam pakowanie! Poza tym prezenty już kupione, tylko dla małego jeszcze jakąś jedną zabawkę ;)
Chciałam wyrobić sobie EKUZ (kartę upoważniającą do ubezpieczenia w krajach UE i EFTA), ale nie mogę, ponieważ jestem ubezpieczona na czas nauki przez mamę, a że zaczynam legalną pracę od sierpnia, to od sierpnia w ogóle nie jestem ubezpieczona, więc i EKUZ mi niepotrzebny! Jutro zatem jadę wyrobić sobie kartę EURO26 - zniżki do niektórych obiektów, sklepów, a jednocześnie ubezpieczenie na rok, na jakas kwotę. Koszt tej karty z ubezpieczeniem to ok 70zł, a wersja dla sportowców, gdzie są dodatkowe ubezpieczenia jakieś specjalne - 130zł.
Poza tym kilka fotek. ;)
waliza

prezenty od Alicii.... ;) :P

prezent od Alicii - Budzisław na cały rok

takie coś, też od Alicii

meine kleine Alicia, aaale fajnie

wtorek, 19 lipca 2011

Schafisheim - 9

Dawno nie miałam weny do postów, dziś mam jej troszkę, dzięki blogerce, Gosi, tym razem w blogu o promiennych barwach ;)
http://my-endless-wandering.blogspot.com/
Gosia jest we Włoszech ;)
Mój wyjazd za 9 dni, powoli zaczynam zdawać sobie z tego sprawę, najbardziej wieczorem myślę sobie o czasie, którego nie wykorzystałam, nie spędziłam z najbliższymi... Jestem pewna, że będę tęsknić, nikt mamy nie zastąpi, no bo co, w końcu! :) Wiem też, że dam radę, czuję, że to jest moja perfekt rodzina i będę się z nimi dobrze czuć. :) Chłopczyk jest słodki jak się uśmiecha wszystkimi mleczakami.
Przedwyjazdowy czas spędzam z Alicią, która przyjechała na wakacje... nawet nie mam czasu posprzątać w pokoju, co jest akurat dobrym aspektem. Komu by się chciało w letni dzień sprzątać?? :O Do tego doszła jeszcze jedna dziewczynka, która tak samo jak Alicia, przyjechała z Niemiec do babci, tyle, że ona umie już 2 języki... ;) Fajnie, że mam tu choć trochę międzynarodową ulicę :P
Trudno będzie nie móc przytulić się do mamy.... :(
Mam nadzieje, na 9 dni przed Wielką Przygodą, że będzie ona bardziej niż udana. Chwila, by stworzyć sobie swój własny świat.

piątek, 15 lipca 2011

praca

Od trzech dni ja i Angie pracujemy jako hostessy dla T-Mobile, robimy bańki, rozdajemy ulotki i cukierki. Mimo, że praca jest cholernie nudna i co chwile patrzymy na zegarek to jednak dało mi to jakieś doświadczenie, wiedzę...
Ludzie są naprawdę różni, niektórzy podchodzą do nas z ciekawością, uśmiechają się, rozmawiają i to jest miłe. Jednak niektórzy zachowują się, jakby byli obrażeni na cały świat za swoje nieudane życie. Najsmutniejsze jest, gdy tacy ludzie idą z dziećmi i uczą ich od maleńkości nienawiści do czegokolwiek, zabierają dziecięcą ciekawość.

Poza tym przede mną wiele zadań do zrobienia przed wyjazdem. Nie wiem, co kupić Hostom, mam w głowie jedynie książkę o Polsce. Macie może jakieś ciekawe pomysły?
Na koniec muzyka od Vaszki ;)

wtorek, 12 lipca 2011

prezenty - cz. pierwsza ;)

Jako że, jak już wiecie, jestem fanką Mikołajka zamówiłam młodemu M. książkę w wersji niemieckiej, a z okazji, że w sierpniu idzie do szkoły, tytuł brzmi:
Czyli: Mikołajek i szkoła ;P
Sama chciałabym taką dostać. Wiem, że dzieci lubią tą książkę, a szczególnie chłopcy w wieku wczesnoszkolnym, bo Mikołajek i jego banda, też są dziećmi.
Mam nadzieję, że spędzę cudowny rok i że nie będę chciała wracać! :)

match'e APC

Przedwczoraj miałam match z APC, dzisiaj znów jakiś nowy. Dlaczego akurat teraz się trafiły, gdyby tak 1,5 tygodnia temu. Ale nie ma co rozpaczać. Szykuje mi się cudowny rok w Szwajcarii.
Buźki

piątek, 8 lipca 2011

Szwajcaria - 21

Umowę mam, mam też i mój e-ticket. Wylatuję 28 lipca z Berlina. 1 sierpnia jest jakieś wielkie święto w Szwajcarii, więc będę miała okazje poznań wiele znajomych moich hostów :)
Poza tym, jest z Was ktoś może w Szwajcarii, albo całkiem niedaleko? Będę mieszkać w Schafisheim, kanton Aaarau, niedaleko też jest Zurych, Basel. Więc chętnie kogoś poznam albo wybiorę się do miasto lub gdziekolwiek.
Poza tym mam apel do au pair zewsząd. Zakładajcie konta na AuPair Circle. Tam można wyszukąć kogoś blisko was, ułatwia to nasze au pairowe życie :)

środa, 6 lipca 2011

Szwajcarska przygoda - 26 dni

Dziś podpisałam umowę ze szwajcarską rodziną :)
Będę opiekować się chłopcem 6 letnim, który od sierpnia idzie do szkoły. Znalazłam ich na aupair-world, rodzina jest kochająca  i chcą, żeby wszystko było, tak, jak powinno być, także, mam zapewnione pozwolenie o pracę i pobyt i takie tam.
Bardzo się cieszę, jednak nie są to nowe uczucia, bo czekałam, aby to napisać, na jakieś bardziej formalne potwierdzenie i mam nadzieję, że tym razem mi się uda.
Nie wiem, co do tego napisać. Myślę, że oferują świetne warunki.
A na koniec szczęśliwa fota.
Ach tak. Mama mnie denerwuje, że powinnam w Polsce do jakiegoś urzędu iść. Wie ktoś coś o tym? Powinniśmy gdzieś się w Polsce "spowiadać", że wyjeżdżamy?
Jak ktoś coś wie na ten temat to proszę napiszcie.
Także,
Bis bald i Liebe Grusse

niedziela, 3 lipca 2011

Mikołajek - książka życia

Jako, że w moim au pairowym życiu nic pewnego, postanowiłam podzielić się z Wami i zachęcić Was do obejrzenia i/lub przeczytania, kultowej postaci Mikołajka.
Pierwszy raz spotkałam się z nim, kiedy wyszedł film, choć obejrzałam go bardzo późno po premierze.
Po obejrzeniu tego filmu szybko wypożyczyłam książkę i  czytałam wszędzie zachwycając się jego słodką, dziecięcą naiwnością i  całym  spostrzeganiem świata.
Dzięki temu, że istnieje o nim film będzie mi  łatwiej  Was do niego zachęcić, także, jeżeli spodoba Wam się  zwiastun to obejrzycie film, a jeżeli spodoba Wam się film to być może poczytacie książkę, w której jest więcej przygód równie, a nawet bardziej ekscytujących. :)
Ostatnio oglądaliśmy go razem  z Angie, Hanią  i Kubą dzień przed wynikami matur i  świetnie się przy nim  bawiliśmy. :)