poniedziałek, 27 lutego 2012

The Bianca Story

W piątek razem  z couchsurfingowym kolegą i jego znajomymi poszliśmy na koncert bazylskiego zespołu THE BIANCA STORY.
Było świetnie. Świetna atmosfera, świetna muzyka, emocje nie do zapomnienia.
W pewnym momencie wokalista skoczył na nas i trzymaliśmy go, a raczej podawaliśmy dalej. Tak zwane stage diving ;)
zdjęcia. nie było łatwo zrobić zdjęć przy takim świetle z moimi umiejętnościami, ale dodaję te "najlepsze" :P

siostry
support















Oscar

Na koniec zapraszam oczywiście do przesłuchania.
Jak dla mnie są mistrzami!

czwartek, 23 lutego 2012

Chur




marzenia







Akurat trafiłyśmy na Fasnacht, które jest wręcz ukochane przez Szwajcarów, więc ogrom ludzi był poprzebieranych, odbywały się koncerty, latało konfetti, atmosfera była przecudna, impreza w powietrzu
był prawdziwy!








spójrzcie na chodnik






niedziela, 5 lutego 2012

Bettmeralp



pociąg na samochody! ;)


bettmerhorn - 2872 m n. p. m.


Bettmerhorn





największy lodowiec Europy, lodowiec Aletsch





przed zjazdem z pochodniami z Bettmerhorn
 Nigdy wcześniej nie wiedziałam, że takie coś istnieje. W Szwajcarii na stokach bardzo rzadko zjeżdża się nocą, a raz w tygodniu, przy dobrej pogodzie na Bettmerhorn jest Raclett, a potem narciarze i snowboardziści zjeżdżają z pochodniami do wioski. Niesamowite przeżycie, zjeżdżać z ponad 2800 m w zupełnych ciemnościach z innymi narciarzami trzymając pochodnię.
po raclett dostaliśmy deser, a wcześniej na podkładce namalowałam polską flagę. Za granicami fajnie jest być patriotą ;)

widok z Bettmerhorn, gdy jeszcze nie było całkiem ciemno



na taśmie :P

to jasne odbicie po prawej na dole było tak silne, że wydawało sie, że to drugie słońce!

jeden z czarnych szlaków

znowu lodowiec



W Bettmeralp przeżyłam jeden z najpiękniejszych tygodni w moim życiu. Jest tam tak cudownie, że muszę tam kiedyś wrócić! We wiosce w, której byłam - Bettmeralp nie ma ruchu samochodowego, jeżdżą tylko ratraki i takie małe ratraczki...? nie wiem, jak to nazwać.
W czwartek pojechaliśmy taxówką do gondoli, która prowadziło do Bettmerhorn w czwartek wieczorem - kiedy odbywał się zjazd z pochodniami, tak wyglądała nasza taksówka :P
Pozdrawiam Was, a sobie życzę, by móc tutaj wrócić i popłakać się ze szczęścia.