piątek, 27 kwietnia 2012

piknik w Basel

Tydzień przed wyjazdem Anny do Hong Kong'u spotkałyśmy się z paroma dziewczynami, zrobiłyśmy piknik w Margharetenpark.
Wtedy było jeszcze ciepło, a była to połowa marca. (Jeszcze - bo od początku kwietnia pogoda się popsuła i praktycznie cały kwiecień był mokry, smutny i zimny).
Anna z Elsi

ktoś przyniósł ogromne genetyczne truskawki

pogoda dopisywała super ;)


inna Anna, też z Finlandii

Ave-Ly z Estonii




Później z Ave-Ly udałyśmy się na koncert Anny Rossenili, na którą wygrałam 2 bilety. Potem okazało się, że akurat w ten dzień był wstęp wolny dla wszystkich - jako promocja tego miejsca, gdzie odbywał się koncert. Pierwszy raz udało mi się coś wygrać, a okazało się, że to było zbędne :( ale koncert był udany ;)
przed koncertem można było zjeść różne przekąski i napić się wina lub piwa - za darmo! :P



z soboty na niedziele przenocowałam się u hosta w Basel - na klatce schodowej więcej rowerów niż mieszkańców :P

całą deszczową niedzielę spędziłyśmy u Elsi w pokoju


 Na początku Esli zrobiła ze mną wywiad na temat "Bycia outsiderem". Musiała zrobić kilkuminutowy filmik jako aplikacja na studia w Finlandii. Na szczęście w wywiadzie miałam mówić po polsku - potem tylko to przetłumaczyłyśmy.
Potem Esli robiła sesję zdjęciową Annie (też było jej to potrzebne na studia).
A potem...
wieczorem już nam się nudziło




Na koniec link do Anny Rossinelli:

czwartek, 26 kwietnia 2012

kilka gifów

W końcu dorwałam się do programu, który w łatwy sposób pozwala mi zrobić gify, tak więc zapraszam do oglądania wspomnien z Churu i Aarau ;)
występują:
Pan z kulą u nogi


skacząca ja
 "Świat wokół Karoliny"
Karolina
i ja ;)

Pozdrawiam wszystkich czytelników mojego bloga,
z poważaniem
Kinga - Sophie Lourence